środa, 3 września 2014

Mrożenie, chłodzenie i nie tylko... Warsztaty z Liebherr

Dawno nie było żadnego wpisu (leń ze mnie straszny, wiem, wiem...), ani żadnej relacji z warsztatów. Może dlatego, że na żadne mnie nie zapraszają, nie wiem, może za mało znany w blogosferze jestem czy co xD Ostatnio udało się jakimś cudem wygrać konkurs, w którym nagrodą był udział w warsztatach związanych z technikami mrożenia, któremu patronowała marka Liebherr. Dla ciekawskich TEN PRZEPIS zapewnił mi udział w warsztatach ;)




Wszystko miało się odbyć w Akademii SetPoint, która zlokalizowana jest w podwarszawskiej Magdalence. Jakoś trzeba było tam dotrzeć, no i tutaj trzeba przyznać, że organizatorzy zadbali o to bardzo profesjonalnie. Jako, że część z osób nie była z Warszawy, to plan był taki: wszyscy dojeżdżają do Warszawy na Plac Defilad, czyli najbardziej rozpoznawalne miejsce w mieście (plac pod PKiN), a spod niego bus zawiezie zainteresowanych na miejsce warsztatów. Oczywiście kto chciał, mógł dojechać na miejsce na własną rękę.

Wsiadłem sobie w tramwaj linii 10, przejechałem kilka przystanków i byłem już na miejscu zbiórki. Spotkałem tam Anię z Czosnek w Pomidorach, no to żeśmy sobie pogadali. No ale ile można czekać prawda? Jak się po chwili okazało reszta osób stała obok i czekali na nas, taka sytuacja :D





Po dotarciu na miejsce wszyscy się sobie przedstawili i wypiliśmy po lampce wina musującego, uwaga, uwaga... z pływającymi w nim malinami, super sprawa :D
(Dobra, wypiłem więcej niż lampkę :P dwie... no góra trzy)
Wiecie co Wam powiem o samym miejscu? Hawira po prostu nie z tej ziemi, super ogród i bardzo kameralnie. A taras bomba, idealny na letnie wieczory do sączenie najróżniejszych trunków(patrz wspomniana wyżej lampka wina :P )




Dalej warsztaty przebiegały według ogólnego wzoru, część teoretyczna> podział na grupy> odprawa przed gotowaniem> gotowanie> jedzenie no i pogaduszki :D

Oczywiście część teoretyczna traktowała o mrożeniu i przechowywaniu żywności, dla mnie było to bardzo ciekawe. Na przykład wiecie, że nie należy zamrażać serów, ponieważ zawierają dużo tłuszczu, który źle znosi bardzo niskie temperatury. Podobnie jest ze źle zrobionymi lodami, w których bardzo często są grudki tłuszczu, które oddzieliły się od całości. I jeszcze jedna ważna rzecz, jeżeli coś rozmrażamy, róbmy to powoli. Najlepiej przełożyć na przykład zamrożoną rybkę na noc do lodówki, gdzie powoli zacznie się "przyzwyczajać" do nowej temperatury, tak samo mięso. Nie będę one gąbczaste(taką konsystencję powodują kryształki lodu, które się wytrącają przy zbyt szybkim rozmrażaniu).







 





Jeżeli chodzi o potrawy (bo to Was interesuje zapewne najbardziej) powiem, że były one nieziemskie. Proste w wykonaniu, kolorowe i przepyszne, poważnie. Wszystkie dania były tak dobre, że nie udało mi się zrobić zdjęcia części z nich, tak szybko zniknęły ze stołu :D


FASOLKA SZPARAGOWA Z BOCZNIAKAMI





SUPER SZYBKA I PROSTA ZUPA TAJSKA Z KREWETKAMI




 SAŁATKA Z BOBEM I TUŃCZYKIEM





SAŁATKA Z FETĄ, BROKUŁEM I MIGDAŁAMI



PENNE ZE SZPINAKIEM, SUSZONYMI POMIDORAMI I ORZECHAMI WŁOSKIMI



OBŁĘDNY MUS CZEKOLADOWY Z MALINAMI



A TAK JEDLIŚMY :D




Udało mi się nawet uwiecznić duchy dobrego jedzenia, które zjawiły się na posiłku(prawy górny róg).



Jak by tutaj podsumować te warsztaty... Mogę napisać, że było super, że było w dechę, że czadowo. Ale to i tak nie odda tego, jak było. Jedzenie tak pyszne, że szok. No ale było coś jeszcze lepszego od jedzenia. ATMOSFERA! Super, super, super ludzie. Można pogadać o wszystkim i bez spiny, jak to teraz młodzież mówi. Jeżeli kiedyś zostaniecie zaproszeni na podobne warsztaty, zwłaszcza organizowane przez Liebherr lub do Akademii SetPoint, to nie zastanawiajcie się i lećcie czym prędzej, bo warto!
Szczególnie pozdrawiam Gosię z Igraszek losu, którą na nich poznałem, bardzo ciepła i życzliwa osoba ;)

No i już na sam koniec fotka grupowa, bo jakby inaczej ;)


Mam nadzieję, że ta relacja oddała chociaż w części to, co się na tych warsztatach działo.
Pozdrawiam Was smacznie i życzę równie smacznego wieczoru, jak potrawy, które przygotowywaliśmy wtedy :D
Kacper T. ;)

PS Jeżeli ktoś chce, to bardzo chętnie wyślę przepisy do tych niebiańskich potraw ;)

6 komentarzy:

  1. Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia! :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać , że warsztaty były fajne i sympatyczne - a o to chodzi :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspomnienia wróciły....fajnie było :) Pozdrawiam, Agnieszka G.

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu nie ma moderowania komentarzy, czasami zdarza się tak, że system ich nie publikuje. Te wulgarne są usuwane przeze mnie z automatu.