poniedziałek, 1 grudnia 2014

Kotlety z brukselki i płatków owsianych /Brussels sprout and oatmeal cutlets

Ostatnio naszła mnie ochota na brukselkę, ale nie taką rozgotowaną i śmierdzącą, jaką dawali w przedszkolu, tylko na jakąś fajną. Pomyślałem sobie, a może zrobię coś, czego jeszcze nie robiłem. I tak oto narodził się pomysł na kotlety z brukselki, do tego trochę płatków owsianych, które walały się gdzieś w szafce. Połączenie wyszło takie dobre, lekko słodkawe kotlety idealnie sprawdzają się jako dodatek na przykład do gulaszu :D

Składniki:
/Ingredients:

  • 1 kg świeżej brukselki, /1 kg of brussels sprout,
  • 2 średnie marchewki, /2 medium carrots,
  • 0,5 średniego selera, /half of medium celery root,
  • 2 jajka, /2 eggs,
  • 3 łyżki płatków owsianych, /3 tbsp of oatmeal
  • 4 łyżki mąki, /4 tbsp of flour,
  • świeżo utarty kminek, /fresh grated 
  • caraway seeds,
  • sól, pieprz. /salt and pepper.

Brukselkę myjemy i usuwamy zewnętrzne brązowe liście(jeżeli są oczywiście) odcinamy nadmiar głąba, ale nie za dużo, coby się liście nie pourywały same. Marchew i selera obieramy, kroimy na kawałki mniejsze o połowę od brukselki, wrzucamy wszystko do parownika na 40-50 minut(warzywa są gotowe, jeżeli da się je z lekkim oporem rozgnieść widelcem. Wszystko rozgniatamy, ale też nie za dokładnie, dodajemy płatki owsiane i zostawiamy do ostygnięcia.
/Wash brussels sprout and remove the brown leaves, peel the carrots and the celery, cut into small pieces. Steam everything for 40-50 minutes. Smash vegetables with fork(no too precisely) and combine with oatmeal. Leave to cool down.


Kminek rozcieramy w moździerzu i dodajemy do ostudzonej masy razem z jajkami i mąką, dodajemy jeszcze soli i pieprzu(w czasie gotowania nie dawaliśmy w ogóle soli, więc możecie sypnąć nieco więcej, ale ja czasami lubię takie potrawy nieco niedoprawione, wtedy przebija w nich smak warzyw).
/Grate the caraway in a mortar and add to chilled vegetables, add also eggs and flour, season with salt ad pepper.



Na patelni rozgrzewamy masełko albo olej, kotlety formujemy rękami(czy też rękoma, nigdy nie wiem która forma jest poprawna). Wielkością mogą przypominać mielone, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na średnim ogniu, ale ważna uwaga... nie rozpłaszczajcie ich zbytnio, bo zaczną się rozpadać przy przewracaniu. Kotlety gotowe są od razu, gdy z obu stron będą przyrumienione, w końcu warzywa są już ugotowane, więc nie ma zbytniego sensu ich dłużej męczyć na patelni, chodzi tylko o fajną chrupiącą skórkę.
/Heat the butter or oil. Form the cutlets with Your hands, coat them with crumbs and fry on medium heat until golden brown. We frying them, because we wanted the crispy crust, so do not keep them too long on the pan.



Mam nadzieję, że kotlety Wam zasmakują, dla mnie to nowość w menu, ale na pewno jeszcze nie raz zagoszczą na moim stole.
Pozdrawiam i życzę smacznego :D
Kacper T. ;)

5 komentarzy:

  1. Ja bym zjadła solo, uwielbiam brukselkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się tylko czepnę - kminek to nie cumin, tylko caraway. Cumin to po polsku kmin rzymski, wygląda podobnie ale pachnie zupełnie zupełnie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zwrócenie uwagi, zawsze to jakaś lekcja ;) Mój angielski pisany jest straszny wiem o tym :D

      Usuń

Na moim blogu nie ma moderowania komentarzy, czasami zdarza się tak, że system ich nie publikuje. Te wulgarne są usuwane przeze mnie z automatu.