czwartek, 30 października 2014

Gruzja - kraj wina i toastów.

"Wypijmy za drzewo, z którego zrobiona będzie nasza trumna, oby rosło jak najdłużej."

Niedawno zostałem zaproszony przez
Poznajsmakgruzji.pl na degustację win gruzińskich... tak... gruzińskich.
Na początku podszedłem do tego sceptycznie, bo nic konkretnego na ich temat do mnie nie dotarło do tej pory. No ale cóż, jak mnie zapraszają na darmowe wino, to ci którzy mnie znają wiedzą, że nigdy nie odmówię... podobnie jak moja mama, która za winami wręcz szaleje. Postanowiłem ją zabrać ze sobą, żeby się trochę rozerwała :D Jeżeli chodzi o stronę merytoryczną, to o wszystko zadbał Pan Adam Serwatka, który jest sommelierem firmy Teliani Valley 

Wsiedliśmy w 157, wysiedliśmy ze 157, przeszliśmy przez Plac Zawiszy i dotarliśmy do Sztuki Umiaru, weszliśmy po zakręconych schodach na piętro i się zaczęło. Wiadomo, że tematu wina(nie ważne jakiego) nie da się wyczerpać w ciągu 2 godzin. Prawdziwi pasjonaci zgłębiają tajniki wina całe życie, więc to co zazwyczaj mówi sommelier na takiej degustacji to tylko i wyłącznie wierzchołek góry lodowej. Mimo, że nie jestem znawcą win gruzińskich postaram się je Wam dzisiaj przybliżyć, oczywiście w oparciu o to, co mówił Pan Adam :D

O winach gruzińskich świat usłyszał w roku 2006, kiedy to pewien łysy pan, który był prezydentem, a teraz jest premierem Rosji wprowadził embargo na nie. A wiadomo jak to jest. Jeżeli Rosjanie czegoś zakazują, to reszta świata wyraża zaniepokojenie i na to coś robi się bum... W tym przypadku wyszło na dobre Gruzinom, jako laik mogę spokojnie powiedzieć, że Gruzja jest przyszłością winiarstwa. Przyszłością i przeszłością, pierwsze wina były produkowane nawet do 8000 lat wstecz. Gruzini zdążyli więc wypracować idealne sposoby do produkcji win. Szacuje się, że w Gruzji używa się 500 szczepów winorośli! Warto również dodać, że winogrona zbiera się głównie ręcznie, dzięki czemu wykorzystuje się tylko a prawie 75% wszystkich win pochodzi z regionu o nazwie Kachetia.

"Czasami pytamy siebie, dlaczego Bóg stworzył kobiety takimi pięknymi i takimi głupimi? Odpowiedź jest bardzo prosta: stworzył je pięknymi żebyśmy mogli je kochać, a głupimi żeby one mogły kochać nas."

Przed wypiciem wina Gruzini muszą wygłosić toast, jest to tradycja, której ominięcie traktowane jest jako bardzo wielki nietakt, podobnie jak przeszkadzanie w czasie toastu. Nad wszystkim zawsze czuwa Tamada, zwykle najstarszy ale też obdarzony najbardziej kwiecistą mową jegomość. To on decyduje, kto i kiedy może zabrać głos. Co ciekawe w Gruzji dużą część toastów wygłasza się na cześć kobiet, które jednak nie zasiadają z mężczyznami przy jednym stole. Znane są przypadki, że Tamadowie wygłaszają nawet półgodzinny toast. Można powiedzieć, że jest to taka forma rozmowy:gdy jeden skończy, drugi zaczyna, często odnosząc się do poprzednika :D

Historia Gruzji do tego stopnia związana jest z winem, że najbardziej znany symbol Tbilisi, czyli Matka Gruzja trzyma miecz dla wrogów oraz czarkę z winem dla przyjaciół.
Równie ważnym elementem w winiarskiej tradycji  są  Qvevri, czyli wielkie naczynia do fermentowania wina umieszczane w ziemi. Wytwarza się je ze specjalnej gliny, która zawiera dużo minerałów. Po wypaleniu,smaruje się je od środka pszczelim woskiem, który dodatkowo chroni ich bezcenną zawartość. Część ze starych Qvevri liczących kilkaset, a nawet kilka tysięcy lat leży od tak na ziemi i nikomu to nie przeszkadza, wyobrażacie sobie coś takiego u nas? :D


"Mędrzec powiedział: Znaleźć przyjaciela to tak samo, jak znaleźć skarb. Wznieśmy zatem toast za prawdziwe skarby, czyli naszych przyjaciół i niech ich będzie jak najwięcej."



Przejdźmy do samej degustacji. Poczęstowano nas czterema winami, białym i trzema czerwonymi. Co ciekawe zadeklarowane półwytrawne wino okazywało się półsłodkie i na odwrót. Wszystko zależy od temperatury podawania trunku, fajne co? Bardzo uniwersalne, chcesz słodkie schładzasz bardziej, chcesz wytrawne ocieplasz. Dla mnie super sprawa :D
I tak jeszcze dodam, słuchajcie, jaka dobra oliwa była do chleba podana, no po prostu poezja, zabrakło tylko szczypty soli morskiej do pełni szczęścia, bo czy może być coś lepszego od chleba, oliwy i wina? No nie wiem...


"Wznieśmy toast za naszych polityków, żeby prób otwierania gęby i mielenia językiem robili coś pożytecznego."

Czas opisać wina, oczywiście w kolejności chronologicznej. Wszystkim się buzie uśmiechnęły, kiedy sommelier zaczął rozlewać gruzińskie specjały.





Alaverdi White - białe półwytrawne wino, w którym nawet taki amator jak ja wyczuje aromat liczi oraz gruszki, idealne do owoców morza i ryb, bardzo fajne i rześkie, o słomkowej bardzie, jak to się mówi do sączenia i zagryzania jakimś fajnym gruzińskim chlebkiem. Wytwarza się je z winogron Rkatsiteli i Mtsvane uprawianych w okolicy Kartli w rejonie Kakheti.

Pirosmani - półwytrawne czerwone wino z Saperavi z winnic w Kakheti , rejon Alazani Valley. W temperaturze wyższej niż 17*C zmienia się ono w półsłodkie. Zdecydowanie można w nim wyczuć maliny, czarną porzeczkę i jabłka. Nazwa wina pochodzi od znanego gruzińskiego malarza Nico Pirosmanti(XIX-XX w.), który jak każdy wielki malarz umarł w biedzie od nadmiaru alkoholu. Taka ciekawostka... :D


Saperavi - zdecydowanie najmocniejsze wino, aż 13% alkoholu. Wytrawne produkowane ze specjalnie dobranych winogron z gatunku Seperavi uprawianych w regionie Kakheti. To wino najbardziej przypominało mi francuskie wina, mocny aromat wanilii nadany przez beczkę z francuskiego dębu, lekko przydymione.



Kindzmarauli - półsłodkie wino z winogron z gatunku Seperavi uprawianych w regionie Kindzmarauli. Bardzo wyraziste w smaku, które udźwignie nawet stek wołowy w pieprzu. Niegdyś było jednym z ulubionych trunków Stalina, który często raczył nim swoich gości. Nie bez powodu przypadło zatem do gustu praktycznie każdemu, zwłaszcza mojej mamie :)

"Wznieśmy zatem toast za to, aby pieniędzy było u nas tak dużo jak u bogatego, a przyjaciół i gości jak u biednego. I byśmy umieli korzystać mądrze z jednego i drugiego."

Wspomniałem już pyszną oliwę? Tak? No dobra, to wspomnę jeszcze o pewnym gruzińskim przysmaku, jaki Pan Adam nam zaserwował do wina. Była to churkchela, orzechy włoskie obtoczone w zredukowanym soku z winogron i masie z mąki kukurydzianej oraz cukru, coś cudownego...

No i na koniec jeszcze kilka zdjęć z całego wydarzenia, jedne ostre inne mniej, ale dumny jestem z siebie, bo tym razem nie zapomniałem karty pamięci :D









  


Oczywiście moja mama nie byłaby sobą, gdyby nie musiała przymierzyć tradycyjnego MĘSKIEGO(!) stroju gruzińskiego z czapą i kindżałem. Była oczywiście taka okazja, z której skorzystała tylko ona. Wzięli ją obfotografowali wszyscy więc jak ją zobaczycie na innych blogach, to podeślijcie mi link :D



"Wznieśmy toast za to, żebyśmy za każdymi drzwiami, do których zapukamy, zawsze znaleźli kogoś gościnnego, kto nas poczęstuje chlebem i winem."

Mam nadzieję, że relacja się Wam podoba.
Pozdrawiam i życzę smacznego dnia :D
Kacper T. ;)

PS Relacja nagrodzona przez Teliani Valley Polska za najlepszą relację z degustacji wina.

Część cytatów zaczerpnięta ze strony www.obliczagruzji.monomit.pl

5 komentarzy:

  1. moj tata to "Pan Adam Serwatka" mam byc dumna ? :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autorze tej relacji, można wiedzieć skąd zaczerpnąłeś te cytowane toasty gruzińskie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze strony http://obliczagruzji.monomit.pl
      Informacja o tym została właśnie dodana do wpisu :D
      Oczywiście przepraszam, że nie zrobiłem tego wcześniej, szczerze mówiąc wyleciało mi to kompletnie z głowy ;)

      Usuń
  3. Zapraszamy na Kurs Wiedzy o Winie z degustacją i certyfikatem ukończenia!

    Poznasz i posmakujesz szlachetnych win oraz nauczysz się odpowiednio dobierać je do potraw. Nieoceniona umiejętność przed Świętami i nie tylko.

    Ta wiedza pozwala rozsmakować się w winie i docenić jego prawdziwe walory :)

    Omawiane tematy:
    1. Główne regiony winiarskie
    2. Podział wina
    3. Główne szczepy
    4. Sposób czytania etykiet.
    5. Dobór wina do potraw.
    6. Degustowanie 10 specjalnie wyselekcjonowanych win z najważniejszych rejonów świata.

    Kurs prowadzony jest w swobodnej, przystępnej formie: to smakowita i doskonała zabawa!


    Prowadzenie : Grzegorz Górecki ( Wine Consulting) absolwent londyńskiej szkoły Wine & Spirits Education Trust, pasjonat win. Od kilku lat prowadzi degustacje oraz szkolenia z zakresu wiedzy o winach oraz systematycznie odwiedza światowe winnice.


    PIĄTEK 11 grudnia: 18.30-22.00
    SOBOTA 12 grudnia 2015 : 16.00-19.30

    więcej info na: http://akademiacudow.pl/kurs-wiedzy-o-winie-z-degustacja-zakonczony-certyfikatem/

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu nie ma moderowania komentarzy, czasami zdarza się tak, że system ich nie publikuje. Te wulgarne są usuwane przeze mnie z automatu.